Nuty na fortepian

Przeszedł przez leżące suche gałęzie, położył jeńca na ziemi i rzekł: — Przyniosłem chłopaka. — Niech go pan posadzi, Mr Davy i usiądzie przy nim. I niech mu pan wyjmie knebel z ust. — Ach, sir! Chciałbym wiedzieć, co pan zrobi z tym chłopcem. Obaj Indianie oglądali się z przerażeniem. Wódz nic nie powiedział, i nawet się nie poruszył, ale mimo ciemnej cery widać było, że krew odpłynęła mu z twarzy.

Nie boję się tych drabów, ale czasem nawet kula nuty na fortepian łotra trafia. Nie damy po sobie poznać, że przyjechaliśmy na koniach, poza tym nadejdziemy z przeciwnej strony rzeczki, aby nie wiedzieli, że odwiedziliśmy ich obóz. * * * Obaj myśliwi wzięli do rąk strzelby i podkradli się okrężną drogą do strumyka. Weszli do wody, przeszli przez nią i wspięli się na przeciwległy brzeg. Teraz znów zakreślili łuk i dotarli do strumyka w miejscu, gdzie się znajdowali nieznajomi.

Wzlatujemy nad chmureczki a pod nami ścieżki, rzeczki. Gdy wtem krzyczę: Do cholery ! Gdzie są z piwem kontenery ?!?!?! Pilot tylko zęby szczerzy a uśmieszek mu się szerzy. Lico ma jasne jak słońce. – Kontenery latające - mówi wreszcie uśmiechnięty. Z mego serca kamień zdjęty poleciał wprost w chmur odmęty. Lotnik mi wyjaśnił wszystko, gdy przybyłem na lotnisko kontenery moje wzięto i śmigiełka im przypięto oraz po dwa skrzydełka a potem kazano im lecieć za samolotem... paznokcie zaproszenia-slubne Jezdnia efektowna niezwykle oddycha znane wierszyki.